poniedziałek, 23 lutego 2015

Cathing the first rays of the spring sun...

Jak to jest, że wystarczy parę chwil spędzonych na słońcu i człowiekowi od razu poprawia się samopoczucie. Jednak najbardziej chyba cieszę się z tego, że skończył się już czas, kiedy miasto za dnia oglądałam tylko w weekend, bo w tygodniu wychodziłam i wracałam z pracy jak było ciemno. Chyba dla wielu osób jest to sporym problemem. Trzeba mieć naprawdę "fajną" pracę, aby na dłuższą metę godzić się na taki żywot i nie czuć przy tym, że marnuje się cenne chwile, które przecież można przeżyć na milion ciekawszych sposobów. Ja na szczęście uwielbiam swoją pracę i póki co trudno mi wyobrazić sobie bardziej odpowiednie dla mnie zajęcie, mimo że mam świadomość, że wiele odbywa się kosztem mojego wolnego czasu... Ale nic to, bo to przecież dzięki temu nie muszę jak "wujcio Pawcio nosić sweterka od babci Marylki" ;)
Poniżej kilka zdjęć ze słonecznego Wrocławia, na tle Wzgórza Partyzantów. Serce mi się ściska za każdym razem, gdy jestem w tym miejscu i widzę jak powoli i bezlitośnie nadgryza go czas. Nie rozumiem, jak to się dzieję, że przez tyle lat nikomu nie udało się "podnieść" tego miejsca i tchnąć w niego nowe życie? Mam nadzieję, że może znajdzie się taki ktoś w najbliższej przyszłości i że będę mogła przychodzić tu z jeszcze większą przyjemnością. 
Miłego tygodnia!













dress/sukienka z falbanką - orsay | necklace & sunglasses/ kryształowy naszyjnik kwiaty & okulary - reserved | overknee boots/ kozaki - h&m | coat/płaszcz - zara | bag/torebka - love moschino

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajne zestawienie, piękny płaszcz;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna sukienka, piękny płaszcz i piękna kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna stylizacja , piękne buty !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko piękne, a kobieta naj...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...