niedziela, 21 września 2014

my tulle skirt...

Tiulowa spódnica w pastelowych kolorach, to było moje marzenie od dawna. Ceny jednak przez długi czas były dosyć zaporowe. Umówmy się, że spódnica z koła uszyta z kilku warstw tiulu i podszewki nie może kosztować kilkaset złotych. No nie może! Sama świadomość wielkości marży skutecznie mnie odstraszała. Na szczęście zadziałały prawa wolnego rynku i konkurencyjność doprowadziła do znacznego obniżenia cen. Dla nas konsumentów to oczywiście zawsze dobre wieści. W końcu bez wyrzutów sumienia mogłam sobie pozwolić na poniższy model :)















6 komentarzy:

  1. spódnica jest - rzeczywiście - piękna!
    bardzo dobrze, że upolowałaś ją w rozsądnej cenie - w sklepie, w którym pracowałam w wakacje też bywały - od polskich projektantek.
    za... 4 stówy ;)
    gdyby to jeszcze czarne albo białe było, to bym zrozumiała.
    ale turkus?
    rzecz właściwie na jeden sezon, dla kaprysu kupiona, ma tyle kosztować?

    ale, o dziwo, sprzedawały się.
    widocznie tylko ja jestem tak walnięta, że zwracam uwagę na to, by ciuch był uniwersalny i na różne okazje mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobra zasada! Mam nadzieję, że spódnicę uda mi się wykorzystać wiele razy :)

      Usuń
  2. spódnica i szpilki rewelacyjne! piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  3. Que falda tan hermosaaa, me encanta tu look!! <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...