czwartek, 11 września 2014

i still feel...


W weekend udało mi się uchwycić jeszcze kilka promieni słońca, bo cały ten tydzień był już niestety dosyć ponury. Na szczęście jutro już piątek, a my z B. mamy zaplanowany krótki wypad do Warszawy. Z pewnością nie będzie to regeneracyjny wyjazd, ale cóż... jak to mówią mędrcy "odpoczywać będziemy na tamtym świecie". Muszę to sobie powtarzać od czasu do czasu, bo mój napięty grafik zarówno służbowy, jak i prywatny, przyprawia mnie o same negatywne refleksje na temat tempa życia. Ale inaczej niestety nie potrafię. Bezczynne siedzenie potęguje lenistwo, a to natomiast generuje wyrzuty sumienia... błędne koło. Niemniej "koło" to dobre określenie, bo czasami mam wrażenie, że przez swoje zarządzanie czasem umieściłam się w kołowrotku i biegam w środku jak chomik. Można by było podłączyć do tego jeszcze jakieś kabelki, to może zaczęłabym przy okazji generować prąd? :)











| buty/shoes - zara | spodnie/pants - mosquito | bluzka/blouse - h&m | torebka/bag - karen millen | naszyjnik/neclace - apart beads | okulary/sunnies - reserved |

8 komentarzy:

  1. podobno ten nadchodzący weekend ma być już o wiele cieplejszy, niż tydzień który mamy :)
    chociaż - u mnie jest słonecznie i tak ;)

    bardzo podoba mi się Twoja bluzka! bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny elegancki zestaw, bardzo podobają mi się spodnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. jest klasa! bluzka ma ciekawy krój!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny kolor spodni, a za takich bluzeczkami nie przepadam trzeba mieć świetną figurę, jak Ty, ja to wyglądam w takich kiepsko. ;)

    retro-moderna.blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny za miłe słowa :) Za spodniami faktycznie długo się rozglądałam. Do pełnego szczęścia jeszcze chciałabym takie beżowe. Co do bluzki i figury... wszystko jest kwestią dobrego ujęcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...