środa, 28 sierpnia 2013

Zakopane - The winter capital of Poland

Sezon urlopowy nie minął i mnie :) niestety sezon pourlopowy również... a i jeden i drugi nie pozostały bez wpływu na moją nieobecność tutaj. Po powrocie do pracy musiałam odgruzować biurko i skrzynkę pocztową i teraz mogę już bez większych przeszkód powrócić do blogowania. Wróciłam pełna pozytywnej energii i pod wielkim wrażeniem tego miejsca, w którym byłam pierwszy raz. Nie wiem dlaczego, ale miałam pełno obaw - zwłaszcza o ilość osób, którą zastanę na miejscu. Wyobrażałam sobie, że nie będzie można się nigdzie ruszyć bez narażania się na szturchanie ramion przez mijające mnie tłumy. Tłumy były - głównie w sklepach i na Krupówkach, ja jednak nie po to poświęciłam urlop na wyjazd w góry żeby biegać po sklepach, czy też spędzać czas na zakopiańskim Times Square. Tak więc, wszędzie tam, gdzie dojście kosztuje chociaż nieco więcej trudu tłumy się rozluźniały i było całkiem przyjemnie...












  
Do zobaczenia w kolejnych postach! :*

3 komentarze:

  1. ."Hej,descyk mnie ukompoł i ukołysał wiater.."
    Ha!

    Tak czulam,ze urlopujesz:)Tylko stawialam na osade Amiszow(bo chyba tylko oni nie maja dostepu do internetu):PNic to,dla TAKICH widokow warto bylo tyle czekac...(fotka nr 7 roooobi wrazenie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śmiać się chce na samo wspomnienie tego co dziś można zobaczyć na Krupówkach a co nie ma absolutnie żadnego związku z ta cudowną ziemią, ludźmi i kulturą. Klimatyczne gospody zamieniły się w MCD, na słynnym Targu Zakopiańskim najwięcej jest produktów made in China a popularne swego czasu kożuchy, dziś pochodzą z Turcji :) Ale zostawmy te Krupówki skoro
    Wam udało się dotrzeć do samego serca tej pięknej krainy :) Zdjęcia fantastyczne ! Kwintesencja Tatr !
    Po takich przygodach i z takimi wspomnieniami myślę, że spokojnie wysiedzisz w pracy aż do następnego urlopu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozazdrościć urlopu. Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...