piątek, 3 maja 2013

like a swan....

                 Całkiem niedawno udało mi się wybrać do Opery Wrocławskiej na Galę Baletową z udziałem solistów Staatsballett Berlin. Polecam Wam wszystkim taką wyprawę, tym bardziej, że tego typu wydarzenia organizowane są dosyć często. 
                     Zacznijmy może od tego, że wszystko było dopracowane w najdrobniejszym calu. Widowisko przepiękne... i do tego bardzo różnorodne. Fragmenty solowe, duety i wariacje były utrzymane w klasycznej konwencji, ale nie zabrakło również nowoczesnych form. To akurat pozytywnie mnie zaskoczyło i udowodniło, że jest to przedstawienie dla wszystkich - nie tylko dla znawców baletowych kanonów. Najbardziej ujął mnie duet Anny Gancarz i Tomasza Kęczkowskiego (my body is a cage). Choreografia przygotowana przez Bożenę Klimczak była na prawdziwie światowym poziomie, a cały "obrazek" sprawiał, że bez przerwy miałam dreszcze. 
                Fragment, który opisałam to tylko mały smaczek. Chylę czoła przed każdą z osób, które wystąpiły na scenie. Kunszt, dyscyplina, cierpliwość, ciężka praca... wszystko to było widać w każdym ruchu. Coś niesamowitego jest w balecie i trudno to jednoznacznie zdefiniować. Trzeba pójść i to poczuć. Ja nazwałabym to pochwałą piękna. Dwie godziny podziwiania sprawiły, że wracałam do domu 20 cm nad ziemią. Polecam.










foto: pinterest.com

3 komentarze:

  1. Niesamowity komentarz. Mam ogromną ochotę na takie przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny opis.Wielki szacun!!! Czuję,że tam byłam i to przeżyłam<3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...