poniedziałek, 18 lutego 2013

Wrocławski Fashion Shower

        W piątek miałam okazję uczestniczyć w imprezie Fashion Shower zorganizowanej we Wrocławskim klubie Eter. O imprezie dowiedziałam się niemalże w ostatniej chwili, więc nie miałam już czasu na wynegocjowanie z B. żeby mi towarzyszył. Teraz myślę, że może nawet i dobrze, że się tak stało, ponieważ dzięki temu poznałam ciekawe osoby m. in. piękną M., którą pozdrawiam :)
         W programie imprezy były pokazy polskich projektantów przeplecione występami muzycznymi, a także pokaz fryzjerski oraz konkurs stylizacji przeznaczony dla blogerów (bez obaw- nie ujawniłam się ;)). Skupmy się jednak na najważniejszym- czyli na pokazach. Projektant Gavel Grzegórski przygotował kolekcję, z której najbardziej zapamiętałam sukienki. Były to rzeczy uszyte z wykorzystaniem skór i futer. Osobiście nie mam z tym żadnego problemu. Sama noszę futra ale też skórzane kozaki czy rękawiczki. Denerwuje mnie jak niektórzy o tym zapominają. Oburzają się na widok sierści, ale skórzane buciki to każdy mieć lubi- prawda?:P To i to skóra moje Drogie, więc proszę się nie oszukiwać. Sama VB wychwalana jest za noszenie sztucznych futer, ale już torebki Hermes Birkin ze skóry krokodyla to jakoś jej nikt nie wypomni. Dalej wzdychajmy wszyscy, jaka to ona jest eko! Zboczyłam trochę z tematu :) dodam tylko, że wspomnianą Panią bardzo lubię, denerwują mnie tylko komentarze niektórych ludzi w tym temacie.









             Wracając do Fashion Shower... Bardzo spodobały mi się kapelusze Kamili Fydy. Miały piękne kształty i niektóre z nich były gustownie ozdobione kolcami, za którymi obecnie szaleję :) Nic dodać nic ująć, chętnie zaopatrzyłabym się w kilka modeli, oczywiście w kolorze czarnym bo czerwony niestety do mnie nie przemawia. Tak strasznie mi szkoda, że kapelusz jest obecnie tą częścią garderoby, którą zakłada się dosyć rzadko. Mam więc nadzieję, że dzięki takim ARTYSTKOM jak Pani Kamila, sytuacja ta będzie się powoli zmieniać. 



 
            W dalszej kolejności podobał mi się również bardzo kobiecy i zmysłowy pokaz Le Blakk. Beżowe i czarne koronki, uzupełnione połyskującymi elementami idealnie wpisały się w mój gust. Szkoda, że moje zdjęcia nie oddają tego, jak pięknie wyglądały w rzeczywistości... Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie suknia prowadzącej. Gdy na nią patrzyłam od razu przypomniał mi się cytat Yves Saint Laurent, którym niedawno się z Wami podzieliłam, że najważniejszą rzeczą w sukience, jest kobieta, która ją nosi. 










           Nie można również nie wspomnieć o pokazie naszej wrocławskiej projektantki i blogerki Mia Look. Kolekcją kolorowa, wiosenna, słodka i romantyczna. Sama szykuję się od jakiegoś czasu na taką spódnicę. Oczywiście kolorystycznie nie mogę sobie pozwolić na takie szaleństwo, ale sama forma jak najbardziej nadaje się do wykorzystania na wiele sposobów. 






           Na koniec furorę zrobił pokaz ubrań z lateksu marki Zoa, podczas którego największą uwagę przykuwała jednak wanna z wijącą się w rytm muzyki dziewczyną, której gratuluję opanowania i odwagi :) Całość jednak zupełnie nie moja bajka.






            Wróciłam do domu naprawdę zainspirowana nie tylko tym, co widziałam na scenie, ale przede wszystkim tym, jak wyglądała publiczność :) Dlaczego Was wszystkich nie widać na ulicach?:) Wrocław byłby wtedy naprawdę miejscem IDEALNYM. Swoich zdjęć niestety nie mam, bo jak mówiłam B. został w domu, ale powiem Wam tylko, że przy tym co tam zobaczyłam, czułam się w swoim stroju trochę jak zakonnica ;)
             


5 komentarzy:

  1. Cudowne ciuszki:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ci sie post udał :) Super i nawet pożałuje,że mnie tam nie bylo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa relacja. Najbardziej spodobały mi się te tiulowe spódnice - piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęściara z Ciebie. A z zakonnicą to już lekka przesada. Masz wiele pięknych, gustownych kreacji więc uważam, iż na pewno było ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. KTO WYKONAŁ TE PIĘKNE MAKIJAŻE/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...