niedziela, 13 stycznia 2013

Porządki

                  Ponieważ mamy weekend, a weekend jakby nie patrzeć kojarzy mi się z porządkami, to dzisiejszy post będzie trochę o porządkach. A właściwie o porządku w szafie. Z natury jestem straszną bałaganiarą... i niestety przeszkadza to nie tylko mnie, ale także osobom z mojego otoczenia. Na wszystko jednak jest jakiś sposób, więc i ja znalazłam kilka sposób na siebie :)

1. Po pierwsze : segregacja
Mamuśka zawsze powtarzała mi "odkładaj wszystko zawsze w to samo miejsce, to nie będziesz mieć bałaganu". Niby proste, prawda? No właśnie niekoniecznie, bo odkładanie wszystkiego "na miejsce" oznacza, że w pierwszej kolejności musimy zaplanować dla konkretnego "czegoś" konkretne "miejsce". Oczywiście wszystko zależy od tego jaką ilością miejsca dysponujemy. Inaczej zagospodarujemy swoją szafę, gdy do dyspozycji mamy dom, a inaczej gdy mieszkamy w bloku. W pierwszym wypadku możemy sobie pozwolić na garderobę z prawdziwego zdarzenia, którą będzie osobny pokój, a w drugim, często najlepszym rozwiązaniem może być tzw. szafa garderobiana. Czy to garderoba, czy szafa z pomocą w utrzymaniu porządku przychodzą nam, różnego rodzaju pudełka, segregatory, organizery itp... Uwielbiam takich "pomocników" :) Bez segregowania właściwie bez znaczenia było, gdzie odkładam daną rzecz. Czy włożyłam przykładową bluzkę do tej, czy do tamtej szafy oznaczało tylko tyle, że była poskładana i schowana, a ja szukając potem w szafie czegoś konkretnego i tak musiałam wszystko wyrzucić na środek pokoju. 
Swoje pojemniki i organizery kupuję głównie w internecie. Większość za pośrednictwem allegro ale polecam Wam też gorąco stronę aletofajne.pl. Mają dobre ceny i szeroki asortyment. 






 

2. Po drugie: segregacja posegregowanego ;)
W moim wypadku oznacza to jedynie tyle, że jeżeli już przeznaczę na coś konkretne miejsce,  to w środku również wszystko układam. Dla przykładu w szufladzie, w której trzymam paski, jest jeszcze dodatkowo organizer, który pomaga mi utrzymać porządek w samej szufladzie. Bez niego wrzucałabym tam wszystko w nieładzie i szukając czegoś konkretnego musiałabym przekopać się przez całość. 


3. Po trzecie: przejrzystość
Kto z nas nie stał przed otwartą szafą, tempo wpatrując się w środek, bez pomysłu na to, co na siebie włożyć... Ja również nie raz miałam ten problem. Patrzyłam i... nie widziałam nic. Musiałam więc wymyślić coś, co pomoże mi się uporać z tym, że moja szafa byłam dla mnie samej po prostu "nieczytelna". Nie wiem na ile moje rozwiązanie problemu okaże się dla Was pomocne... W każdym razie pomogło mi układanie rzeczy kolorami. Tzn. że jak już posegregowałam wszystko rodzajowo, to dodatkowo jeszcze w ramach danego rodzaju układałam obok się podobne tonacje. 

Przejrzystość w szafie wykorzystałam również w sensie dosłownym :) Przejdźmy teraz do butów, których udało mi się już "trochę" nazbierać....;) W rodzinnym domu do segregowania butów używam stojaka, jak ze zdjęcia poniżej (alefajne.pl).



Nie jest to jednak dobre rozwiązanie w mieszkaniu w bloku, ponieważ nie wyobrażam sobie takiej "dekoracji" w innym miejscu niż garderoba. Musiałam więc wymyślić coś innego. Długi czas trzymałam buty w kolorowych kartonach. Po 9-12 par na karton. To mi jednak nie ułatwiało jakoś specjalnie życia, ponieważ ciągle nie wiedziałam co, gdzie mam, a o niektórych butach zupełnie zapominałam.

Z pomocą przyszły mi przeźroczyste pudełka. Uważam, że to najlepszy pomysł na przechowywanie obuwia. Dzięki nim widzę, co mam i nie muszę przeszukiwać kratonów, w których dotychczas trzymałam po kilka par. Oczywiście nie ma mowy o trzymaniu takich pudełek gdzieś na wierzchu. Powinny być schowane w szafie.


4. Po czwarte: nie chomikować!
Nie ma co obrastać w niepotrzebne rzeczy. Jeżeli nie założyło się czegoś przez rok czasu, to nie ma się co łudzić, że ten stan rzeczy się zmieni. Tak więc, jak tylko widzę, że jest coś czego dawno nie miałam na sobie, to zwyczajnie się tego pozbywam zazwyczaj poprzez allegro. Tym sposobem mam i miejsce i fundusze na nowe zakupy ;)
 
I to by było na tyle. Muszę Wam powiedzieć, że gdy tylko zaczynam zaniedbywać, którąś z powyższych zasad, wokół mnie niemal natychmiast wyrasta nieporządek. 

Macie jakieś własne sposoby na "układanie" swojego otoczenia? :)

3 komentarze:

  1. hahahaha!!!! świetny post Kochana, ale nie wiem czy mi pomoże w utrzymaniu porządku, też jestem mega bałaganiarą :)))) Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wierzę, że jesteś bałaganiarą, Może byłaś? Ten post mówi, iż wyrosłaś z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I robi się jak w Perfekcyjnej Pani Domu :) Zasada "3 x P" - czyli Piękne, Pożyteczne i Pamiątki - Drogie Pani zoostawiamyyyy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...