poniedziałek, 28 stycznia 2013

Cold morning...

               "Over the years I have learned that what is important in a dress is the woman who is wearing it" - Yves Saint Laurent.

Nawiązując do jednego z komentarzy pod wcześniejszym postem... nie ma co tęsknić za pewnymi trendami. Nikt nam przecież nie zabroni łączyć retro z tym, co nowoczesne :)


 


Chiara <3









kurtka & kozaki / jacket  & boots- no name
pasek / belt  -  zara
spodnie / pants -  vila
czapka / hat - sh

niedziela, 20 stycznia 2013

Vintage Fashion

Christian Dior, Fall 1957

Balenciaga, 1960

Mademoiselle Ricci  by Melvin Sokolsky, Bazaar June 1962

 Pierre Cardin 1962

1964

 Gitta Schilling, 1958, by Rico Puhlmann

 Irving Penn 1968

Audrey Hepburn

 
 Harper’s Bazaar, March 1959 | Mary Jane Russell photographed by Louise Dahl-Wolfe


Piękne i ponadczasowe....
 

źródło: http://www.pinterest.com

piątek, 18 stycznia 2013

La Mania ss 2013









Jak widać, nasz polski dom mody prowadzi swoją kampanię na światowym poziomie. Miło jest patrzeć na sukces będący efektem pracy naszych rodaków :) Sesja niezwykle kobieca i hipnotyzująca.
Jeśli, ktoś ma ochotę przyjrzeć się dziełom z bliska, we Wrocławiu salon La Mania mieści się w centrum handlowym Renoma. 

źródło:lamode.info/marki-87/articles/daga_ziober_w_kampanii_la_mania_wiosna_lato_2013.html / foto: Zuza Krajewska & Bartek Wieczorek

who's that lipstick on the glass...

                  Niestety jestem chora...:( Myślałam, że jakoś mnie to ominie, ale jednak ciężko nie poddać się wirusom, gdy wszyscy wokół kaszlą i kichają. 
                  Słyszałyście, że mamy kryzys gospodarczy? No właśnie ja też słyszałam. Słyszałam, ale nie widziałam! :P Szczególnie zastanawiam się, gdzie ten kryzys, gdy stoję w dwudziestoosobowej kolejce do kasy w sklepie odzieżowym lub w drogerii.  Do głowy przychodzą mi wtedy dwa wyjaśnienia, albo informacje o kryzysie są głęboko przesadzone, albo właśnie patrze na tzw. "efekt szminki" albo "efekt czerwonej szminki", jak kto woli. Może nie wygląda, ale jest to pojęcie określające zjawisko o charakterze ekonomicznym :)


Pojęcie to stworzone zostało przez szefa Estee Lauder Companies -  Leonarda Laudera, który obserwując kryzys gospodarczy na jesieni 2000 roku w USA stwierdził, że mimo pogarszającej się koniunktury gospodarczej  poziom sprzedaży kosmetyków, a szczególnie szminek, jest coraz wyższy. 

              Z czego wynika ta dziwna tendencja rynkowa? Najprościej tłumacząc, chodzi o to, że w momencie kiedy ze względu na otaczającą nas sytuację gospodarczą przestaje nas być stać na dobra luksusowe znacznej wartości, rekompensujemy sobie tę niemożność towarami luksusowymi w niższej cenie. Dla przykładu zamiast sukienki za kilka tysięcy złotych, kupujemy "na pocieszenie" szminkę za kilkaset złoty. I jeden i drugi towar może być tej samej znanej firmy, pokazujemy tym samym sami sobie, że ciągle nas na nią stać. 
 

           Oczywiście nie należy brać nazwy zjawiska zbyt dosłownie, ponieważ pod "efekt szminki" można podciągnąć wiele małych dóbr, które możemy nazwać luksusowymi, np: okulary, perfumy, szaliki... itd. itd. Pomimo tego, że zjawisko nie zostało ostatecznie potwierdzone w przeprowadzonych badaniach, to musicie przyznać, że coś w tym jednak jest ;)

Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_szminki / foto: pinterest.com

niedziela, 13 stycznia 2013

Porządki

                  Ponieważ mamy weekend, a weekend jakby nie patrzeć kojarzy mi się z porządkami, to dzisiejszy post będzie trochę o porządkach. A właściwie o porządku w szafie. Z natury jestem straszną bałaganiarą... i niestety przeszkadza to nie tylko mnie, ale także osobom z mojego otoczenia. Na wszystko jednak jest jakiś sposób, więc i ja znalazłam kilka sposób na siebie :)

1. Po pierwsze : segregacja
Mamuśka zawsze powtarzała mi "odkładaj wszystko zawsze w to samo miejsce, to nie będziesz mieć bałaganu". Niby proste, prawda? No właśnie niekoniecznie, bo odkładanie wszystkiego "na miejsce" oznacza, że w pierwszej kolejności musimy zaplanować dla konkretnego "czegoś" konkretne "miejsce". Oczywiście wszystko zależy od tego jaką ilością miejsca dysponujemy. Inaczej zagospodarujemy swoją szafę, gdy do dyspozycji mamy dom, a inaczej gdy mieszkamy w bloku. W pierwszym wypadku możemy sobie pozwolić na garderobę z prawdziwego zdarzenia, którą będzie osobny pokój, a w drugim, często najlepszym rozwiązaniem może być tzw. szafa garderobiana. Czy to garderoba, czy szafa z pomocą w utrzymaniu porządku przychodzą nam, różnego rodzaju pudełka, segregatory, organizery itp... Uwielbiam takich "pomocników" :) Bez segregowania właściwie bez znaczenia było, gdzie odkładam daną rzecz. Czy włożyłam przykładową bluzkę do tej, czy do tamtej szafy oznaczało tylko tyle, że była poskładana i schowana, a ja szukając potem w szafie czegoś konkretnego i tak musiałam wszystko wyrzucić na środek pokoju. 
Swoje pojemniki i organizery kupuję głównie w internecie. Większość za pośrednictwem allegro ale polecam Wam też gorąco stronę aletofajne.pl. Mają dobre ceny i szeroki asortyment. 






 

2. Po drugie: segregacja posegregowanego ;)
W moim wypadku oznacza to jedynie tyle, że jeżeli już przeznaczę na coś konkretne miejsce,  to w środku również wszystko układam. Dla przykładu w szufladzie, w której trzymam paski, jest jeszcze dodatkowo organizer, który pomaga mi utrzymać porządek w samej szufladzie. Bez niego wrzucałabym tam wszystko w nieładzie i szukając czegoś konkretnego musiałabym przekopać się przez całość. 


3. Po trzecie: przejrzystość
Kto z nas nie stał przed otwartą szafą, tempo wpatrując się w środek, bez pomysłu na to, co na siebie włożyć... Ja również nie raz miałam ten problem. Patrzyłam i... nie widziałam nic. Musiałam więc wymyślić coś, co pomoże mi się uporać z tym, że moja szafa byłam dla mnie samej po prostu "nieczytelna". Nie wiem na ile moje rozwiązanie problemu okaże się dla Was pomocne... W każdym razie pomogło mi układanie rzeczy kolorami. Tzn. że jak już posegregowałam wszystko rodzajowo, to dodatkowo jeszcze w ramach danego rodzaju układałam obok się podobne tonacje. 

Przejrzystość w szafie wykorzystałam również w sensie dosłownym :) Przejdźmy teraz do butów, których udało mi się już "trochę" nazbierać....;) W rodzinnym domu do segregowania butów używam stojaka, jak ze zdjęcia poniżej (alefajne.pl).



Nie jest to jednak dobre rozwiązanie w mieszkaniu w bloku, ponieważ nie wyobrażam sobie takiej "dekoracji" w innym miejscu niż garderoba. Musiałam więc wymyślić coś innego. Długi czas trzymałam buty w kolorowych kartonach. Po 9-12 par na karton. To mi jednak nie ułatwiało jakoś specjalnie życia, ponieważ ciągle nie wiedziałam co, gdzie mam, a o niektórych butach zupełnie zapominałam.

Z pomocą przyszły mi przeźroczyste pudełka. Uważam, że to najlepszy pomysł na przechowywanie obuwia. Dzięki nim widzę, co mam i nie muszę przeszukiwać kratonów, w których dotychczas trzymałam po kilka par. Oczywiście nie ma mowy o trzymaniu takich pudełek gdzieś na wierzchu. Powinny być schowane w szafie.


4. Po czwarte: nie chomikować!
Nie ma co obrastać w niepotrzebne rzeczy. Jeżeli nie założyło się czegoś przez rok czasu, to nie ma się co łudzić, że ten stan rzeczy się zmieni. Tak więc, jak tylko widzę, że jest coś czego dawno nie miałam na sobie, to zwyczajnie się tego pozbywam zazwyczaj poprzez allegro. Tym sposobem mam i miejsce i fundusze na nowe zakupy ;)
 
I to by było na tyle. Muszę Wam powiedzieć, że gdy tylko zaczynam zaniedbywać, którąś z powyższych zasad, wokół mnie niemal natychmiast wyrasta nieporządek. 

Macie jakieś własne sposoby na "układanie" swojego otoczenia? :)

niedziela, 6 stycznia 2013

My Teddy Bear ;)

                 Coś nie mogę się odczepić od tych kozaków, więc wybaczcie monotematyczność w ubiorze ;) Złoty z czarnym to zestawienie po które ostatnio sięgam najczęściej. Naganiałam się trochę po sklepach w ten weekend...:) i to z całkiem niezłym efektem :) Ogólnie jestem z siebie bardzo dumna bo udało mi w większości kupić rzeczy, których naprawdę potrzebowałam. Jednak mimo to, że postawiłam sobie za cel uzupełnianie mojej szafy pod kątem tzw. office look, to i tak przytachałam do domu te złociutkie spodnie, które mam na zdjęciach ;) Niestety z naturą się nie wygra....;)










kozaki / boots - no name via allegro
spodnie / pants - house
torebka / bag - japan style
top - no name
płaszcz / coat - new yorker
chusta / scarf - h&m
okulary / sunnies - reserved
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...