niedziela, 21 października 2012

gonna sit down and rest awhile...

              Zmęczona... Wesela są świetne, ale dochodzenie potem do siebie to już inna sprawa. I nie chodzi mi bynajmniej o efekty uboczne spożywanych trunków, tylko o ogólne zmęczenie, bolące od tańczenia nogi i nadwyrężony od śpiewania głos... Jednym słowem zabawa była przednia :)
              Poniżej niedzielny set (ten z wesela postaram się przygotować w kolejnym poście). Dzisiaj starałam się ukryć zmęczenie za moimi dużymi okularami ;) Codziennie obiecuje sobie, że to już naprawdę ostatni dzień z gołymi stopami... ale popołudnia są tak przyjemnie ciepłe, że nie mogę się powstrzymać :)  

Printed blazer z Zary już znacie. Muszę powiedzieć, że to jeden z moich lepszych zakupów w ostatnim czasie.

nude bag



bransoletka apart

buty zara obcas
       
Buty / Shoes - Zara
Blazer - Zara
Spodnie / Pants - Promod
Torebka / Bag - River Island
Okulary / Sunglasses - Reserved
Top - no name ( z Zielińskiego :))
Bransoletka / Bracelet - Apart
          


5 komentarzy:

  1. NIE JESTES SAMA-TEZ CHODZE BOSO;)
    ALE Z TEGO CO SLYSZE W POGODZIE,TYLKO DO SRODY:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny zestaw;)

    http://annaantje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym wyglądać TAK kiedy jestem ...zmęczona :)
    czekam niecierpliwie na weselny look !

    OdpowiedzUsuń
  4. Super stylizacja i świetne zdjęcia! Fajnie, że jeszcze nosisz buty na gołe stopy - super to wygląda i nie ukrywajmy, jest bardzo wygodne. Ja też tak chodzę i bardzo żaluję, że już zima tak blisko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...